Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Chris Tvedt. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Chris Tvedt. Pokaż wszystkie posty

piątek, 10 lipca 2015

CHRIS TVEDT "Krąg śmierci"



To już trzecia książka Chrisa Tvedta, którą miałam przyjemność czytać. Jego seria powieści kryminalnych o Mikaelu Brennem, to chyba jedyna seria kryminałów, którą bardzo lubię, po którą chętnie sięgam i o której wiem, że się na niej nie zawiodę.

Mikael Brenne jest u szczytu prawniczej kariery. Jest wspólnikiem w renomowanej firmie adwokackiej, klienci znajdują się sami, a teraz prowadzi sprawę zatwardziałego kryminalisty, któremu od lat udawało się uciec przed wymiarem sprawiedliwości. Mikael wie, że wygranie tej sprawy jest możliwe tylko, jeśli wydarzy się cud. I cud się staje, szkoda tylko, że nie taki, na jaki liczył prawnik.
Ucieczką od komplikacji i problemów, które mogą mężczyźnie zniszczyć życie, okazuje się sprawa sprzed dwudziestu pięciu lat. Pewien mężczyzna chce, by oczyszczono go z zarzutu morderstwa dwóch młodych kobiet. Mikael nie sądzi, by udało się coś w tej sprawie wskórać, pomimo tego udaje się na wyspę Vestoy, gdzie doszło do zbrodni i zaczyna rozdrapywać stare rany.

"Krąg śmierci" to, jak dotychczas, najlepsza powieść Tvedta, jaką miałam w rękach. Dwa pozornie niezwiązane ze sobą wątki toczą się równolegle, dwie duże sprawy, które mają zdecydować o być, albo nie być adwokata. Zagadki się piętrzą, a czytelnik niczego się nie domyśla, aż do samego końca, który jest dużym zaskoczeniem.

W kryminałach Tvedta na uwagę zasługuje przede wszystkim przedstawienie pracy adwokata. Nie jest to jedynie ograniczanie się do sali sądowej, ale też do życia prywatnego, indywidualnego śledztwa, które bardzo często ma dla sprawy ogromne znaczenie. W tej akurat książce autor pokazuje jak łatwo można spaść w tym świecie z piedestału, jak z obrońcy zamienić się w przestępcę. Ukazuje życie ze świadomością nieuchronnie zbliżającej się porażki. Życie po drugiej stronie, jako klienta, który nie ma wielkiego wpływu na to, co za chwilę rozegra się na sali sądowej.

Pióro autora jest lekkie, nie przepełnione prawniczym żargonem. Od powieści trudno jest się oderwać, właściwie cały czas trzyma w napięciu i każe przewracać kolejne strony niemal mimowolnie. "Krąg śmierci" to kryminał na wysokim poziomie, lektura, która dostarcza emocji i wypieków na twarzy. Świetna książka.


niedziela, 13 października 2013

CHRIS TVEDT "W mroku tajemnic"

Chris Tvedt został okrzyknięty gwiazdą skandynawskiego kryminału. Akcja jego książek rozgrywa się na sali sądowej, a głównym ich bohaterem jest Mikael Brenne, adwokat zajmujący się w głównej mierze sprawami ciężkiego kalibru.

Życie Mikaela w jednej chwili przewraca się do góry nogami. Odchodzi od niego ukochana kobieta, a jego najlepszy przyjaciel popełnia samobójstwo. Czy na pewno? Mężczyzna wraz z żoną zmarłego postanawia dowiedzieć się prawdy, sprawa utyka jednak w martwym punkcie. W międzyczasie adwokat dostaje nową sprawę - ma bronić chłopaka, który jest oskarżony o zabójstwo swojego młodszego brata. Sprawa wydaje się być skazana na porażkę, a Mikael za wszelką cenę chce uniewinnić swojego klienta. Czy dotrzyma danego przyjaciółce słowa?

Powieść Chrisa Tvedt'a jest wielowątkowa. Mikael zajmuje się kilkoma rzeczami na raz, tu szuka poszlak dotyczących przyjaciela, tam przygotowuje się do sprawy klienta, pomiędzy mamy też przedstawione jego życie prywatne, dzięki czemu jego postać wydaje nam się bardziej realna. Dzięki takiemu przebiegowi fabuły, czytelnik nie ma możliwości się znudzić, musi skupić się na tekście, wciągnąć w wir wydarzeń. O dziwo, całkiem łatwo jest się w tym wszystkim połapać, sytuacja jest logiczna, jedno wynika z drugiego, nawet jeśli początkowo wcale na to nie wygląda.

Dużo w tej książce brutalnych scen i beznadziejnych przypadków. Bohaterowie mają wiele twarzy, co wychodzi na jaw z biegiem czasu i spada na czytelnika podczas mocnego i niespodziewanego rozwiązania akcji. Ja nie domyśliłam się zakończenia - nie wiem, może jestem za słaba w zgadywaniu, skłaniałabym się ku tezie, że za mało kryminałów czytam, żeby biegle wykrywać sprawców zbrodni. Nie wiem, czy to źle, czy dobrze, dla mnie lepiej, bo większe czeka mnie przy końcu zaskoczenie.

Powieść porusza sporo trudnych tematów, jak narkotyki, molestowanie seksualne czy prześladowanie. Mam wrażenie, że to taki mroczny, skandynawski pakiet, aczkolwiek mogę się mylić, bo też za wiele z tej dziedziny nie czytałam. W każdym razie skandynawski kryminał właśnie tak mi się kojarzy - zimno, trochę ponuro i makabrycznie.

"W mroku tajemnic" jest kryminałem poruszającym tematy bardzo na czasie. Każdy opis jest skrupulatny i prawdziwy, nie ma tu mydlenia oczu, czy uładzania czegokolwiek. Chyba właśnie dlatego lubię czytać Chrisa Tvedt'a. Myślę, że warto.

Książkę otrzymałam od Wydawnictwa Nasza Księgarnia. Dziękuję :)

niedziela, 8 lipca 2012

CHRIS TVEDT "Uzasadniona wątpliwość


„Uzasadniona wątpliwość, to pierwsza część cyklu o adwokacie Mikaelu Brennem. Chris Tvedt dopiero wkracza na scenę kryminału rozgrywającego się głównie na sali sądowej, ale czytając książkę ma się wrażenie, że siedzi w tym temacie od dawna. Skandynawia. Nic więcej chyba nie muszę dodawać, żebyście wiedzieli, co mam na myśli.

Główny bohater, wspomniany wyżej Mikael Brenne, ostatnio przegrał zbyt wiele spraw i jego sytuacja materialna oraz reputacja, nie przedstawiają się najlepiej. Pewnego dnia, do jego kancelarii przychodzi obcokrajowiec, Slavo Michajlovic. Z dobrych źródeł prawnik, wie, że Slavo i jego wspólnik, to grube ryby w świecie nielegalnych interesów. Wydaje mu się jednak, że uda mu się reprezentować ich w taki sposób, by obie strony były zadowolone, a on sam czysty i z pokaźną sumką w kieszeni. Podkreślmy jednak słowa, że mu się wydaje.
Mężczyzna siłą rzeczy jest coraz bardziej zaangażowany w sprawy Serbów i nie potrafi się od nich uwolnić. Bo, jak powiedział Slavo „Nikt nas nie zdradza. I nikt nie kończy współpracy z nami, Mikael. Nikt. Dopóki sami tego nie zechcemy”*.

Ostatnio dużo u mnie Skandynawii. Właściwie wybór zawsze pada przypadkowo, ale do tej pory jeszcze nie zdarzyło mi się go żałować. Co do „Uzasadnionej wątpliwości” miałam przeczucie, które na szczęście okazało się trafne – kryminał jest naprawdę dobry.

Książka podzielona jest na dwie części, druga dotyczy procesu karnego. Sprawa jest ciężka i ma kilka rozwiązań. Czytelnik do samego końca nie ma pewności, jak zakończy się proces, czy padnie wynik skazujący, czy może uniewinnienie oskarżonego. Najlepsze w tym wszystkim są niemal wyniesione na piedestał emocje i uczucia wewnętrzne Mikaela. Ma on bowiem do sprawy pewne… szczególne, powiedziałabym nawet osobiste podejście. Dlaczego? Tego oczywiście wam nie zdradzę, zachęcam więc was, do samodzielnego odkrycia zagadki.

* Chris Tvedt „Uzasadniona wątpliwość” Str. 178

Książkę otrzymałam od Wydawnictwa Nasza Księgarnia. Dziękuję!