Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sylvia Day. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sylvia Day. Pokaż wszystkie posty

sobota, 23 sierpnia 2014

SYLVIA DAY "Żar nocy"

"Żar nocy" to druga część cyklu "Strażnicy snów". Pierwsza część, "Rozkosze nocy", podobała mi się i z przyjemnością rozpoczęłam kolejny tom. Właściwie rozpoczęłam i skończyłam, bo przeczytałam ją bez najmniejszej przerwy.

Tym razem głównymi bohaterami są przyjaciele namiętnej pary z części pierwszej - Aidana Crossa i Lyssy Bates. Do świata rzeczywistego przechodzi Connor - musi ostrzec Aidana i pomóc mu w walce z Koszmarami, które przedostały się na Ziemię ze Zmierzchu. Zamiast przyjaciela, Connor zastaje w domu Lyssy jej koleżankę Stacey i od progu daje jej do zrozumienia, że chętnie zobaczyłby ją w swoim łóżku. Co jednak, gdy okaże się, że Stacey zawładnie nie tylko jego rosnącym pożądaniem, ale również sercem?

Pierwsze co mnie w tej książce zdziwiło, to, bardzo paradoksalnie, rozmiar czcionki. Jest duuuża... nie wiem, może autorce było smutno, że wyszła jej chudsza książka (tom pierwszy był nieco obszerniejszy i miał mniejszą czcionkę). Później już nic mnie nie dziwiło, bo oddałam się lekturze.

W tym tomie Sylvia Day wrzuca trochę na luz - w końcu nie samym seksem żyje człowiek (ha! może tu tkwi powód, dla którego książka jest cieńsza!). Jest więcej czułości, akcji i przez to fabuła zaczyna przypominać w jakimś stopniu rzeczywistość. Bohaterowie są nieco bardziej dojrzali i odpowiedzialni, pewnie dlatego, że Stacey ma dziecko, a jest dobrą matką.

Wyłapałam w książce jedną nieścisłość, której wręcz nie da się przeoczyć - autorka pomyliła w pewnym momencie imiona naszych cudownych mężczyzn. Wyszło komicznie (jakby Aidan rozmawiał z Aidanem), choć bardzo jestem zdziwiona, że nie zostało to wychwycone przy korekcie tekstu.

Przyjemna i odprężająca lektura. Taka przy której można się zrelaksować, pośmiać, ogólnie miło spędzić czas. Czekam zatem na tom kolejny.

środa, 25 czerwca 2014

SYLVIA DAY "Rozkosze nocy"

Sylvia Day jest znaną na całym świecie autorką powieści erotycznych pisanych w różnych gatunkach literackich. Seria "Strażnicy snów" została napisana na motywach fantastycznych.

Aidan Cross jest komendantem Strażników Snów. Jego misją jest natomiast strzec śniące kobiety przed Koszmarami oraz uosabiać ich fantazje seksualne, by mogły się należycie odprężyć i zrelaksować. Drugim, nadrzędnym zadaniem Strażników, jest odnalezienie Klucza, osoby, która może sporo namieszać w Krainie Snów, i zabicie jej. Co jednak, gdy okaże się, że mitycznym Kluczem jest Lyssa, przepiękna kobieta, która zawładnęła sercem Aidana? Wojownik będzie musiał zrobić wszystko, by uratować ukochaną, nawet jeśli sam wystawi się przy tym na spore niebezpieczeństwo. 

Dobrze zbudowany i niebiańsko przystojny Aidan oraz piękna chociaż "nieco zbyt chuda" Lyssa. On przenosi się na jawę, by uratować damę swojego serca, ona czuje, że chyba zwariowała, ale dla takiego mężczyzny przecież można. Bohaterowie idealni (a nie, przepraszam, ona jest trochę za chuda, co ciągle podkreśla autorka...), seks idealny, idealne niebezpieczeństwa. Mocno teraz ironizuję, choć właściwie nie mam ku temu powodów, bo książka wbrew temu, jak banalnie zabrzmiał opis, jest dobrze napisana i zawiera nietuzinkową fabułę.

Powieści erotyczne mają to do siebie, że ich bohaterowie maniakalnie wręcz uwielbiają uprawiać seks. Tak jest i w tym przypadku, na szczęście Sylvia Day o seksie pisze w bardzo przystępny i niewulgarny sposób. Dużo tam pikanterii, ale też sporo czułości. Zastanawia mnie tylko, czy aż tak dużo seksu jest tu potrzebne. Albo nawet nie seksu, a ciągłego myślenia o swoim partnerze, jego niezaprzeczalnych atutach, omdlewaniu na jego widok i galaretowatych nóg. 

Nie oszukujmy się, jest to książka typowo rozrywkowa i w takich kategoriach należy do niej podchodzić. Z pewnością fabuła bije na głowę słynne losy "Szarego i Wewnętrznej Bogini", jest również dużo lepiej napisana. Czytałam z przyjemnością, mam również zamiar wziąć się za kolejne tomy.

Książkę otrzymałam od Wydawnictwa Akurat. Serdecznie dziękuję :)