Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ryszard Kapuściński. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ryszard Kapuściński. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 19 lipca 2015

RYSZARD KAPUŚCIŃSKI "Cesarz"



Ryszardem Kapuścińskim zainteresowałam się ze względu na moją pracę licencjacką. Jedno pytanie do niej dotyczyło właśnie "Cesarza" i zainteresowało mnie od razu, bo o treść i formę książki pyta się zazwyczaj, gdy jest napisana w niecodzienny sposób.

"Cesarz" to wywiad z osobami ściśle związanymi z władcą Etiopii - Hajle Sellasje. Osoby mówiące, to różnego rodzaju dostojnicy, czy służący cesarza. Każdy z nich opowiada Kapuścińskiemu o swoim panu w największej tajemnicy i zupełnie anonimowo.

W swojej książce Ryszard Kapuściński ukazuje rządy totalitarne, które, choć przedstawione poprzez życie HS, są aluzją do wszelkiej władzy absolutnej na świecie. Bohaterowie mówią o Cesarzu w taki sposób, jakby był świętym, najlepszym z możliwych władców. Autor stylizuje język w reportażu na saską rymowankę, by podkreślić zaślepienie podwładnych cesarza, ich totalne podporządkowanie się.

Reportaż składa się z trzech części - pierwsza, to przedstawienie HS, jego porządku dnia i rytuałów. Druga, to oznaki buntu i rewolucji, a także upadku cesarza, który nastąpi w trzeciej.

Choć o "Cesarzu" napisałam w bardzo "suchy" sposób, sama opowieść jest wręcz fascynująca. Ryszard Kapuściński stworzył dzieło czytane na całym świecie, napisane wyszukanym i pięknym stylem, który przykuwa do fotela. Ta historia przyciąga czytelnika, fascynuje i dziwi, bo przecież jest prawdziwa, choć trudno w to uwierzyć. 

"Cesarz" to książka, którą warto przeczytać, bo pokazuje, w jaki sposób działa system władzy i jak owa władza może czuć się bezkarna bez względu na wszystko.

czwartek, 4 czerwca 2015

RYSZARD KAPUŚCIŃSKI "Heban"


Ryszard Kapuściński był jednym z autorów piszących reportaże literackie. Jego podróże do Afryki plasowały się na szczycie wypraw z Polski. Kapuścińskiemu zależało na tym, by przedstawić czytelnikowi prawdziwą Afrykę, nie tą, którą kreowały media. "Heban" to właściwie zbiór tych dowodów.

W prologu książki William Pike, który gościł Kapuścińskiego w swoim domu w Kampali, opowiada o tym, jak reporter gromadził materiały, w jaki sposób zdobywał zaufanie tamtejszych ludzi i jak bardzo był przy tym wszystkim skromnym człowiekiem. Podróżnika interesowali przede wszystkim zwyczajni mieszkańcy miasteczek i wiosek, z którymi bardzo lubił rozmawiać. Nie obchodziły go duże sprawy, zajmował się raczej codziennością, co znacznie wzbogaciło jego książkę.

"Heban" to nie jedna długa historia, ale wiele mniejszych, fragmentarycznych opowiastek. Cała Afryka została tam podzielona na klany, plemiona, różne wierzenia. Ta niejednorodność nierzadko zadziwia. "Heban" jest dowodem na to, że Afryka to nie tylko głód, wojna, czy safari (choć i słoń się tam znajdzie). To kontynent jak każdy inny, tyle, że duszący gorącem i czasami bardzo kapryśny. 

"Heban" czytałam przy okazji pisania swojej pracy licencjackiej na temat reportaży innego świetnego reportażysty Wojciecha Jagielskiego. Oboje oni, Kapuściński i Jagielski, burzą mit Afryki, którą znamy bardzo powierzchownie i stereotypowo. Jest to więc książka dla każdego, kogo nie zadowalają obrazki wyświetlane w telewizji i książki, które również często stereotypizują daną kulturę. Dla każdego, kto chce poznać Afrykę prawdziwą, nie opakowaną w zgrabne słówka i kłamstwa.