wtorek, 26 marca 2013

IZABELA JANCZARSKA "Zaklinacz dusz"


Izabela Janczarska jest znawczynią radiestezji, fizjoterapii i medycyny chińskiej. Jej cechą szczególną jest dar porozumiewania się z duszami, które z różnych przyczyn samodzielnie nie potrafią opuścić Ziemii. Wraz ze swoim partnerem śp Tomaszem Stefanem Gregorczykiem, pomagali im przejść na drugą stronę.

W codziennym życiu, często stykamy się z tematem duchów, UFO, medium czy inkarnacji. O tego typu rzeczach z reguły się słyszy, ale im nie dowierza. Często ludzi, którzy słyszą dziwne rzeczy, bądź widzą dziwne rzeczy, zaliczamy do niekoniecznie zdrowych psychicznie. Autorka w swojej książce obala wszelkie mity na ten temat. Pokazuje, że Zaklinanie Dusz nie jest fikcją, że każdy z nas ma wiele wcieleń i po śmierci po prostu wybiera kolejne (co ciekawe, niektórzy pamiętają swoje poprzednie życia). Udowadnia, że każdy z nas ma swoją aurę, i że możemy ją zobaczyć, że możemy czerpać życiową energię z natury. Mówi, że UFO naprawdę istnieje, że kwiaty potrafią się z nami komunikować i, co najważniejsze, że kiedyś, w przyszłości, każdy z nas będzie potrafił to wszystko dostrzegać i czerpać z tego niesamowite profity.

Brzmi nieprawdopodobnie, prawda? Mnie ta wizja mimo wszystko przekonuje. Myślę, że to od nas samych zależy nasze życie. Wierzę, że dobro powraca, że afirmacja i medytacja działają, że każdy z nas ma w sobie moc spełniania marzeń. Wydaje mi się, że to pierwszy krok do sukcesu.

Książka podzielona jest na dwie części. Pierwsza dotyczy doświadczeń samej autorki, jej snów, wydarzeń z jej życia. Jest napisana łatwym językiem, nie ma problemu z dotarciem do sedna sprawy. Choć opisuje rzeczy, dla mnie niezrozumiałe, to jestem w stanie je sobie przyswoić na swój sposób. Druga część, to „Artykuły Tomasza Stefana Gregorczyka”. Jest ona zdecydowanie krótsza i jest jakby odpowiedzią naukową na to, co wcześniej przeczytaliśmy. Tutaj pojawiają się konkretne liczby, kilka odnośników do innych publikacji z dziedziny bioenergoterapii.

Polecam tę książkę, gdyż można się z niej wiele dowiedzieć i sporo nauczyć. Polecam ją w szczególności niedowiarkom, bo demaskuje wiele spraw. Kluczem do nas samych jest po prostu wiara. Jeśli nie uwierzysz, że coś istnieje, to nie zobaczysz, jak to działa. Spróbować można, przecież nic się na tym nie traci.

Za egzemplarz dziękuję Pani Irenie Kloskowskiej :)
Logo
            StudioAstro

4 komentarze:

  1. O wiele bym dała zeby ja przeczytać :) ! Zazdroszczę Ci :)

    OdpowiedzUsuń
  2. nie no, podoba mi się ;) chciałabym przeczytać coś takiego

    OdpowiedzUsuń