poniedziałek, 26 sierpnia 2013

ESTHER I JERRY HICKS "Proś a będzie ci dane"

Esther i Jerry Hicks, to amerykańskie małżeństwo, odkrywcy Prawa Przyciągania. Ich przygoda z Sekretem rozpoczęła się, gdy pewnego dnia odwiedzili Sheilę - kobietę, która posiadała dar rozmawiania z duchami. Dzięki niej Esther dowiedziała się, że również posiada taką zdolność, co więcej jej Duchowy Przewodnik Abraham, "pisze" dzięki jej pomocy tę książkę, która ma w jakiś sposób dotrzeć do każdego z nas i uświadomić nas w kwestii szczęścia w życiu.

"Proś a będzie ci dane" jest w części informatorem, w części przewodnikiem, który ujawnia czytelnikowi uniwersalne Prawo Przyciągania, które rządzi Wszechświatem. Abraham wyjaśnia, jak ów prawo działa, a następnie przekazuje 22 procesy, które odbiorca może wykorzystać w swoim życiu w celu uświetnienia go, bądź znacznego poprawienia jego jakości.

Do tej lektury trzeba podejść jak do dobrej zabawy, trzeba uwierzyć w to, co zawiera nie zadając absolutnie żadnych pytań. Dla osób kierujących się w życiu zdrowym rozsądkiem, może się ona wydać totalną bzdurą, bazgrołami pozbawionymi sensu i marnotrawstwem czasu. Pewnie wielu z was czytało podobne pozycje, jest ich bowiem całkiem sporo na rynku. Większość z nich zawiera to samo przesłanie, różnią się jedynie przedstawianymi sposobami na osiągnięcie sukcesu. Czym wyróżnia się zatem "Proś a będzie ci dane"? Moim zdaniem jest bardziej skupiona na podejściu fachowym, na rzeczowym udowadnianiu pewnych racji. Nie przedstawia pobieżnego opisu danego zjawiska, a stara się je zgłębić, pokazać subtelne różnice w zachowaniach, które często przeszkadzają nam w uzyskaniu odpowiedniego efektu.

Prawo Przyciągania, to w skrócie mechanizm, który działa jak magnes i kieruje ku nam wszystkie zjawiska i przedmioty, o które poprosiliśmy słownie lub jedynie mentalnie.Gra jest warta świeczki, wyobraźcie sobie, możecie mieć WSZYSTKO, czego pragniecie po prostu o to prosząc i, co jest ważne, przyzwalając, by dana rzecz pojawiła się w waszym życiu.

Warto zatrzymać się na minutkę przy szacie graficznej, która została wykonana ze sporą starannością. W całości tom utrzymany jest w kolorystyce fioletowej, fioletowa okładka, fioletowa czcionka (!), fioletowe zdobienia szczytów stron. Estetyka bardzo ładna i niemal uspokajająca. Mi kojarzyła się profesjonalnie, choć sama okładka jakoś nie wzbudziła mojej sympatii, momentami wręcz mnie odpychała. Co do czcionki, kolor jest na tyle ciemny, że nie męczy wzroku, z drugiej strony pozostaje przy czytaniu jakieś dziwne wrażenie, widocznie oko nie jest przyzwyczajone.

Ja potraktowałam tę książkę, jako instrukcję i pewnie nie jeden z zaprezentowanych tam procesów wykorzystam. Do stracenia nie mam nic, a zyskać mogę w końcu wszystko o czym tylko zamarzę. Polecam i wam, myślę, że to ciekawa lektura, z której można się sporo dowiedzieć - nikt nie każe wam traktować jej zupełnie poważnie. Ze mną sprawa wygląda tak, że raczej wierzę w tego typu procesy i mam nadzieję, że Prawo Przyciągania "uśmiechnie się" i do mnie.


1 komentarz:

  1. Nie przepadam za tego typu książkami, nie przeczytam

    OdpowiedzUsuń